Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?
Chciałoby się napisać, że to problem stary jak świat, bo pewnie wielu z osób pracujących w finansach zdarzyła się sytuacja, kiedy firma była rentowna na papierze, a jednocześnie miała problem z płynnością, ponieważ zysk i gotówka powstają w różny sposób i w różnym momencie. O ile osoby, które dobrze czują się w świecie liczb i rachunkowości, mogą intuicyjnie zwrócić uwagę na tę kwestię, o tyle osoby operacyjne, w tym zarządy firm już nie. Rolą kontrolera finansowego jest nie tylko wykazać, że brakuje środków pieniężnych, ale też ustalić, gdzie dokładnie gotówka została zamrożona lub przekierowana.
Przecież firma zarabia – więc gdzie są pieniądze?
Wyobraźmy sobie taką sytuację: firma zakończyła rok z 2 mln zł zysku netto (po opodatkowaniu). Sprzedaż rośnie o 25%, marża wygląda stabilnie, a wynik EBITDA jest dodatni. Jednocześnie na rachunku bankowym jest coraz mniej pieniędzy, a firma zaczyna korzystać z kredytu obrotowego w sposób wymykający się kontroli. Analiza z tego poziomu nie daje nam wystarczającego obrazu sytuacji, z jaką się spotykamy. Poza środkami pieniężnymi na rachunku opisana wyżej sytuacja za pomocą statycznych miar nie ukazuje nam problemu, z jakim dana firma się mierzy, a która może doprowadzić ją w najgorszym przypadku do bankructwa. Jak to możliwe?
Otóż zysk netto to czysto księgowa różnica między wszystkimi wystawionymi przychodami a kosztami w danym okresie. Pokazuje on, czy biznes jest rentowny. Gotówka to realne pieniądze, którymi fizycznie dysponuje firma w danej chwili (na koncie lub w kasie). Pokazuje ona, czy firma jest płynna finansowo. Pokażmy to obrazowo na prostym przykładzie faktury z odroczonym terminem płatności: Firma wystawia klientowi fakturę na 10 000 zł netto z terminem płatności 30 dni. Księgowo rejestrujemy już 10 000 zł przychodu (czyli rośnie wynik finansowy), ale na koncie nie ma jeszcze zarejestrowanych środków pieniężnych. Zakładając, że nasz kontrahent jest sumiennym i wiarygodnym płatnikiem, pojawią się one na naszym koncie za 30 dni. W tym czasie, mimo że wynik finansowy rośnie, musimy poradzić sobie z innymi wydatkami.
Powyżej odniesiono się wprost do zysku i środków pieniężnych, ale problem leży w pojęciach, które opisują kondycję finansową firmy. Rentowność to zdolność firmy do generowania zysków i efektywnego pomnażania kapitału. Pokazuje, czy prowadzony biznes jest opłacalny i ile zysku zostaje z przychodów. Natomiast płynność to zdolność firmy do terminowego płacenia bieżących rachunków i zobowiązań (np. za faktury, podatki, wynagrodzenia). Pokazuje, czy firma ma środki pieniężne tu i teraz lub czy ma zdolność do szybkiej konwersji aktywów na gotówkę.
Odpowiedzią na to, gdzie przemieszczają się środki pieniężne, jest sporządzenie rachunku przepływów pieniężnych. W polskiej ustawie o rachunkowości nie wszystkie jednostki muszą go przygotowywać. Z zwolnienia mogą skorzystać firmy, które spełniają kryteria ustawowe dla jednostek mikro lub małych (np. spółki z o.o., spółki akcyjne czy fundacje prowadzące pełną księgowość), a także:
- Jednostki mikro, które nie przekraczają co najmniej dwóch z trzech wielkości określonych w art. 3 ust. 1a ustawy o rachunkowości.
- Jednostki małe, które nie przekraczają co najmniej dwóch z trzech wielkości określonych w art. 3 ust. 1c ustawy o rachunkowości.
- Organizacje pozarządowe (np. stowarzyszenia i fundacje), jeśli posiadają status jednostki mikro lub małej.
O ile sam fakt zdjęcia obowiązku sporządzania i raportowania jest zrozumiały, o tyle jednak brak korzystania z tego narzędzia może już budzić kontrowersje. Moim zdaniem jest to jedno z bardziej niedocenianych narzędzi, które powinno służyć do zarządzania firmą każdej wielkości. Warto sporządzać rachunek przepływów pieniężnych również w małych firmach, ponieważ pokazuje on realny stan gotówki i pozwala uniknąć nagłej utraty płynności finansowej, o czym wspomniano kilka zdań wcześniej. Należy też nadmienić, że narzędzie do sporządzania przepływów pieniężnych pozwala na:
- Wczesne wykrywanie problemów: widać dokładnie, kiedy zabraknie środków na wypłaty dla pracowników, opłacenie podatków czy składek ZUS.
- Lepszą kontrolę wydatków: wiesz, na co faktycznie firma wydaje najwięcej pieniędzy w ramach działalności operacyjnej, inwestycyjnej i finansowej.
- Łatwiejszy kontakt z bankiem: banki i inwestorzy chętniej udzielają kredytów, gdy widzą, że firma realnie generuje gotówkę.
Wykorzystałeś swój limit bezpłatnych treści
Pozostałe 66% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników portalu. Zaloguj się, wybierz plan abonamentowy albo kup dostęp do artykułu/dokumentu.





